Autor: tomek

Tego nigdy za wiele

Nigdy za wiele. Wbrew pozorom temat dość prosty i trudny zarazem. Magia liczb, a nie magia losu. Wskazane do zarabiania. Bez magii O czym on chce nam potruć tym razem? Czego nigdy za wiele? Pracy, wytrwałości, inspiracji i motywacji, rozwoju osobistego, kreatywności, ruchu, a może kasy? – dla każdej z tych rzeczy można powiedzieć, że nigdy za wiele, albo prawie nigdy. Jednak nie o to chodzi. Nie o tym ma być wpis. Zarabianie w sieci to sztuka. To sztuka, ale nie sztuka magiczna. To umiejętność, to wiedza, to doświadczenie. To coś, co można wypracować. Nie jest to ani proste, ani łatwe, ale można. Wiedzy nigdy dość, choć można skupiając się na jej zdobywaniu stracić wiele szans, stracić możliwości. Za tym musi iść działanie nastawione na uzyskiwanie efektu. Mniejszego lub większego, ale mierzalnego, określonego efektu. Po to, aby wiedzieć czy jesteśmy na właściwej drodze. Czy idziemy do przodu, czy stoimy w miejscu czy może się cofamy? Trzeba próbować, trzeba ćwiczyć, orać. Niektórzy nigdy nie zarobią, inni zaczną dość szybko. Nie wierzcie, że to jest proste. Bo nie jest. Jest jednak możliwe. Przecież nie zaszkodzi spróbować, prawda? Kto mocniej uwierzy ten na dłużej miał sił do walki. Jak najwięcej Jednym z elementów, które powtarzają się w historiach, opowieściach, biografiach ludzi, którym się udało jest umiejętność testowania i wyciągania z tego wniosków. Umiejętność konstruowania eksperymentów, umiejętność obserwacji statystyk, czytania wykresów, analizowania tabelek....

Read More

2 strategie komentowania

Blogi to fantastyczne możliwości dyskusji i komentowania. Z natury swojej do tego służą. Wpis i komentarze. Im dłuższa dyskusja, im bardziej zaangażowani czytelnicy tym bardziej zadowolony bloger. Im większy ruch na stronie, im lepsza SEO pozycja tym bardziej zadowolony właściciel. Wszyscy są zadowoleni. Czego więcej chcieć… Dwa cele, dwie strategie Komentowanie na innych blogach, stronach prawie zawsze jest pozytywne. Prawie zawsze przyniesie korzyści komentującemu. Bezwzględnie warto to robić.Tym bardziej, że nie wymaga żadnych specjalnych predyspozycji czy środków. Skoro mamy swoje miejsce w sieci, jakiś blog, jakąś stronę, jakiś sklep – cokolwiek – to nie ma żadnych przeciwwskazań do rozsiewania komentarzy, do brania udziału w dyskusjach. W poprzednim wpisie wspominałem o komentowaniu dla generowania ruchu, bezpośrednio ze stron na których zamieściliśmy swoją opinię. Dzisiaj postaram się rozwinąć temat komentarzy i zwrócić uwagę na dwa rodzaje takich działań. Dwa rodzaje strategii jakie można przyjąć w zależności od założonego celu. Pierwszy cel to generowanie ruchu przychodzącego bezpośrednio ze stron z komentarzem. Drugi cel to działania pozycjonerskie tak zwane SEO działania. Pamiętajcie o jednej sprawie. Nie ważne który z powyższych celów przyjmiecie jako nadrzędny, najważniejszy. Nie ważne. Zachęcam, namawiam, proszę i nakazuję ( 😉 ), aby każdy pozostawiany koment pisać jak najlepiej, jak najcelniej, jak najładniej językowo. Na miarę swoich możliwości rzecz jasna, ale potraktować taką aktywność poważnie. Upraszam o nie spamowanie. Piszcie tak, jak chcielibyście, aby u Was pisano. Piszcie jeżeli macie...

Read More

Nie bój się zdobywać ruchu na stronę

Skuteczny sposób na znalezienie czytelników, klientów, odwiedzających. Jednym słowem ruch czy traffic jak wolą niektórzy. Prosta i działająca metoda dla każdego i bez pieniędzy. Ekspert – to nadal za mało Wiele osób zafascynowanych ideą zarabianie w internecie szybko potrafi stworzyć i uruchomić jakąś stronę, serwis. Lepszy lub gorszy (zwykle to drugie). Dzisiaj przy powszechnym dostępie do bardzo wielu narzędzi jest to naprawdę nietrudne, nawet dla tych, którzy nie są biegli technologicznie. Instalacja WordPress-a jednym klikiem? Proszę bardzo. Darmowe konto w serwisie blogowym? Nie ma większych ograniczeń. Profil na FB? Konto na Twitterze? Klik, klik i jest. Łatwo być kreatywnym przy swoim biurku, w swoim zeszycie, nawet na swojej stronie czy w swojej piwnicy. Nietrudno przygotować nawet kilka ton informacji i umieścić w sieci, pokazać na własnej stronie. Taka kreatywność to jednak znacznie za mało. To zdecydowanie za mało, aby coś sprzedawać, aby zarabiać pieniądze. Można być super ekspertem w określonej niszy. To świetna okoliczność, ale jednak nadal za mało. Co więc potrzebujemy? Odpowiedź prosta, banalna i wcale niezaskakująca. Potrzebujemy klientów czyli kogoś kto zechce skorzystać z naszej propozycji. Skorzystać z niej może bardziej lub mniej świadomie, bezpośrednio lub nie, ale ma skorzystać. (I powyższe wcale nie przeczy zarabianiu na jakości strony zamiast na ruchu.) Kto chce odwiedzić moją stronę? To bardzo dobre i trafne pytanie. Kto chce, kto powinien? A może jeszcze lepiej kto mógłby, dla kogo jest ciekawa,...

Read More

Zmusili mnie do ucieczki

Serwery, hostingi, domeny, blogi, skrzynki pocztowe. Transfer, pojemności, konta. Hasła i dostępy. Strony i serwisy. Ceny. Układanka z baranem Działania w internecie, z w tym zarabianie wiążą się z zwykle z wieloma elementami układanki. Im lepiej dobierzemy puzzelki, im lepiej je poskładamy, im lepiej będą pasować tym skuteczniej zrealizujemy nasze cele. Nie bez znaczenia są w tym wszystkim pieniądze. Po jednej i po drugiej stronie. Po stronie kosztowo-inwestycyjnej i po stronie efektów. Wszak chodzi nam o jak najlepszy wynik. Prowadząc blog czy blogi, przygotowując i publikując strony internetowe każdy potrzebuje miejsca na serwerze. Serwerze, który umożliwi hostowanie treści i metod ich podania. Do tek gry trzeba dołączyć domeny czyli adresy internetowe przyjazne ludziom (w odróżnieniu od mniej przyjaznych adresów IP). Niektórzy chętnie korzystają z czyichś domen. I to zarówno przy prowadzeniu blogów jak i konkretnych niszowych serwisów. Jest wiele takich miejsc, usług, możliwości. W przypadku blogów będą to choćby: blogspot, blogger, wordpress. Ja od początku zdecydowany byłem na operowanie na własnych domenach. I nie zamierzam tego zmieniać. Dlaczego? Poza wolnością większą niż w przypadku gotowych platform daje to bezcenną możliwość budowania własnej marki. To chyba najważniejszy argument. Moje blogi funkcjonują na moich (zarezerwowanych przeze mnie) domenach. Minus też istnieje. Gotowe platformy często za darmowe. Za swoje domeny trzeba płacić, za miejsce na serwerach trzeba płacić. U mnie bilans mimo to jest dodatni. Dostawca Od dobrych kilku lat byli moim...

Read More

O co walczysz?

Agnieszka Radwańska przegrała, Jerzy Janowicz przegrał… siatkarze ledwo, ledwo, ledwo wygrali z USA… może zabraknąć na finał. Cieszmy się, sukces osiągnięty, pierwszy półfinał. Cieszmy się, potem można przegrać. Zarabiać – jak to łatwo powiedzieć Szukałem inspiracji i pomysłu. Szło jak po grudzie. Na szczęście Wimbledon i siatkarze zrobili swoje. Grzech nie skorzystać. Skoro jednak blog niniejszy aspiruje do opowiadania o zarabianiu to musi być o kasie. Nie ma rady. Pieniądze są niestety nieodłączną częścią naszej codzienności. Gdy ich brak robi się ciężko. Mało kto nie chciałby zarabiać więcej. Nie tyle zarabiać co mieć. Najlepiej od razu. Świetnie to widać. Świetnie to widać na przykładach wszelakich narodowych manii. Była małyszomania, kubicomania, kowalczykomania… i będzie jeszcze wiele wiele innych. Obecnie jedną z jest blogomania. Zostać blogerem, nic nie robić, jeździć po świecie i trzepać kapuchę. Ot tak. W tym tygodniu ujawniła się tenisomania. Słyszałem, że są podobno szkoły tenisowe przeżywają najazd rodziców zapisujących swoje dzieci. Na pewno zarobią miliony tak jak… Na pewno. Zapisać i niech się uczą. Ufff problem z głowy, dzieci ustawione. I ja coś skorzystam. Blogomania Zostać blogerem. W Polsce mamy bodajże 3 miliony blogów i 1 milion ludzi regularnie czytających blogi. To jest tort do wzięcia. Wielu wydaje się, że to takie proste. Zakładam i mam. Mam i zaraz zarobię. Nie zarabiam … hmmm… zwykle. Bardzo często coś co wydaje się trywialne po podejściu bliżej przestaje takie...

Read More

Chroń swój blog przed spamem

Więcej popularności to więcej ruchu, więcej internautów, więcej robotów, więcej spamerów, więcej śmieci w komentarzach… chroń się przed nimi. Spam na początek Czasem wydaje mi się, że takie rzeczy wiedzą wszyscy. Po chwili uświadamiam sobie, że to nie jest prawda. Chcąc innym pomóc (oby nie zabrzmiało zbyt górnolotnie…) warto o nich pisać. Dla kogoś kto zaczyna przygodę w sieci potrzebne są informacje podstawowe. Takie które można szybko i łatwo zastosować i do tego od razu widać efekty. I wcale nie chodzi mi tylko o takie osoby, które chcą szybko (najlepiej natychmiast, od dzisiaj jeszcze), łatwo i dużo zarabiać. Jest wielu ludzi, różnych płci i w różnym wieku czerpiącym wiele satysfakcji z obecności w Internecie. Blogi, fora, strony, także aktywność w mediach społecznościowych takich jak Facebook, Twitter czy Google+. Dzisiejszy wpis jest skierowany do blogerek i blogerów. I nawet nie wszystkich, a tylko tych, którzy swoje blogi prowadzą w oparciu o skrypt lub platformę blogową WordPress-a (WP). Komentarze Wydaje mi się, że nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać do pożytku z możliwości komentowania na blogu. Po prostu to należy włączyć i koniec. W taki sposób można budować wokół bloga społeczność. WordPress ma w sobie wbudowany mechanizm komentowania. Można z niego skorzystać. Można także skorzystać z zewnętrznych rozwiązań (jak choćby FB czy inne). Komentarze to szansa na dyskusje, na wymianę zdań, kłótnie, spory i porady. To w końcu szansa na zaspamowanie swojego...

Read More

Dwie drogi i programy partnerskie

Można posiadać super sprzęt i szukać chętnego na niego. Można znaleźć chętnego i potem szukać dla niego sprzętu. Programy partnerskie i sposób na zarabianie. Jaką drogą pójść? – oto jest pytanie. Może jedną z dwóch? Money, ach money Kasa jest na tyle istotna, że chyba nie ma dzisiaj, na całym świecie zbyt wielu osób, które całkowicie ignorują pieniądze. Można być minimalistą, pustelnikiem, zakonnikiem, samotnym lub nie. Można być kimkolwiek, ale zupełnie bez pieniędzy trudno jest funkcjonować. A skoro trudno, to trzeba szukać sposobu na zarabianie. Zatem i młodsi i nieco starsi i bardziej starsi spędzają sen z powiek i brną w te poszukiwania. Temat jest i prosty i trudny zarazem. Zależy kogo zapytać to można uzyskać różne odpowiedzi. Od kilkunastu lat jednym z często powtarzanych jak mantra zdań jest: „Pieniądze są w internecie.” Tylko co z tego wynika? Ano pewnie to, że jeżeli jest to prawda to tam należy ich szukać. Wiele słów padło już na tym iiz-ecie o monetyzacji, a w tym sporo o programach partnerskich, które są jednym z możliwych sposobów na uzyskanie przychodu w sieci. Programy Partnerskie PP są do kitu i są super jednocześnie. Do kitu: bo nie dają wystarczających gwarancji, bo opierają się o łaskę i niełaskę włodarzy, bo tak mało w nich intuicyjnie rozumianego partnerstwa, bo jest wielka, coraz większa konkurencja, i tak dalej, i tak dalej. Super: są obarczone bardzo małą barierą...

Read More

Jak zmniejszyć prowizje?

Król ma prawo do zmian w swoim królestwie. Właściciel ma prawo do zmian w swoich włościach. Tak jak firmę można otworzyć tak i można zamknąć. Nie każda zmiana jest dobra i nie każda zmiana jest zła. Złote Myśli przycięły prowizję partnerską. Zarabianie pieniędzy w ZPP nadal aktualne, ale czy atrakcyjne? 1 maj 2013 Sprawdziłem przed chwilą, według informacji podawanych na stronie złotego programu partnerskiego jest 40446 partnerów. Łącznie zarobili oni kwotę przekraczającą 2,5 miliona złotych. To więcej niż gwarantowana szóstka w lotto. Decyzją zarządzających wydawnictwem od dnia 1 maja prowizja partnerska spada o połowę. Tragedia dla wszystkich partnerów. Chyba przestaną zarabiać. 62 złote na głowę Nie całkiem karkołomne obliczenia pozwoliły mi na wyliczenie średniej arytmetycznej. Wynik wynosi 62,1 zł na jednego partnera. SIC. Sześćdziesiąt dwa złote i nieco ponad. Tyle średnio zarobił pojedynczy partner w ZPP. Kolosalna kwota… Sprawdziłem swoje przychody myślowe. Zdecydowanie, zdecydowanie, zdecydowanie większe… Całość wyłącznie z prowizji. Nie wydałem tam swojej książki i jak wydam to nie u nich. Próg wypłaty czyli gdzie są moje pieniądze Ciekawe ile osób nigdy nie wypłaciło i nie wypłaci zarobionych pieniędzy choćby z powodu braku osiągnięcia progu wypłaty? Mogę napisać pewnie 50% (optymista…), ale to nie będzie prawda. Podejrzewam, że raczej jakieś 80% (nadal optymista). Obniżenie prowizji to mógł być niezły skok na kasę. Nie znam się na księgowości, ale nie trzeba być rachmistrzem, ani geniuszem, aby dostrzec zależność. Szanse...

Read More

Patent na zarabianie dla uczniów i studentów

Przygotowany zgodnie z etyką blogvertisingu wpis sponsorowany Monetyzacja inaczej Niejednokrotnie pisałem o metodach monetyzacji w sieci. Szukając sposobu na zarabianie pieniędzy (w internecie) trzeba pamiętać o jednym istotnym aspekcie: sposób taki musi zostać umieszczony w jakimś kontekście. Musi czegoś dotyczyć. Przykłady? Proszę bardzo, oto dwa z nich: – spieniężanie jakości strony internetowej, – spieniężanie ruchu na stronie internetowej. Tak jak różne są oba przykładowe przypadki, tak należy odpowiednio dobrać metody monetyzacji. To chyba jasne, prawda? Własne strony internetowe to nie jedyne zasoby (na szczęście) jakie możemy zamieniać na pieniądze. Mamy znacznie więcej możliwości. Każdy posiada własne przypisane czy też wpisane w siebie zasoby. Podstawowy zasób człowieka to czas. Ważne, że czasu nie da się wyprodukować (trochę podobnie jak ziemi). Można natomiast dysponować nim wedle własnej woli (no przesadziłem, ale w dużej części da się tak zrobić), umiejętności itd. Każdy z ludzi ma 24 godziny na dobę. Nie ważne czy geniusz czy nie. Wszyscy mają taki sam limit. Czas należy do mnie, do ciebie. Możesz go oddać innej osobie. Możesz w zamian oczekiwać wynagrodzenia pieniężnego. Jest to bezpośredni sposób na zarabianie pieniędzy. Dobrze, dobrze, po co taka gadka? – pewnie wielu tak pomyśli. No od czegoś trzeba zacząć wpis. Powoli przechodzę do sedna. Pośrednik potrzebny od zaraz Mam swój czas i chce go mówiąc wprost – sprzedać. Co muszę zrobić? Potrzebuję kogoś, kto zechce go kupić. Jeżeli nie znajdę takich...

Read More

Bankructwo

Złote Myśli upadają? Na blogu jednego ze znanych ludzi (kiedyś mówiono o nim, jako o najmłodszym internetowym polskim milionerze) ze świata internetowego biznesu kilka miesięcy temu znalazłem zaskakującą informację. Kamil Cebulski bo o nim mowa napisał: (…) Tyle co napisałem poprzedni wpis o bankructwie, a potwierdziły się moje obawy dotyczące dość znanego wydawnictwa Złote Myśli, gdzie wydałem 2 swoje książki. Jak się okazało, firma przekroczyła już dawno punkt w którym zarząd powinien ogłosić upadłość, ale po kolei. (…) Czarny scenariusz – pomyślałem sobie. Cóż kryzys podobno jest. Firmy upadają, projekty się walą, a budowle pękają. Tylko komary przestały kłuć, bo w końcu mamy zimę. Złoty program partnerski Jedną z metod monetyzacji stron internetowych są programy partnerskie. A jednym jak sądzę z bardziej znanych w ostatnich latach na naszym polskim grajdołku jest złoty program partnerski. Dygresyjka. Słowo bardziej nie należy tutaj rozumieć, jako najbardziej, super, ekstra i tym podobne. Bardziej ma tu znaczenie: jest znany w pewnym środowisku. I tyle. Cóż, po przeczytaniu tekstu Kamila na chwilę się zatrzymałem. Kurczę, oni robili ostatnio dziwne ruchy. Kolejne modyfikacje regulaminu, majstrowanie przy zasadach współpracy z partnerami. Rzeczywiście po złożeniu tego wszystkiego w jedną całość nie utrudniało to odrzucenia hipotezy postawionej przez KC. Karty na stół, sprawdzam Co powinna zrobić osoba, która jest zarejestrowanym partnerem? Hmmm. Powinna zalogować się na swoje konto i zajrzeć co też tam się dzieje. Działać. Klawiatura, przeglądarka, stukam:...

Read More